Turkmenistan – państwo pod władzą dyktatora

turkmenistan_foto

Turkmenistan jest jednym z najbardziej izolujących się państw na świecie. Przed 1991 była to jedna z republik Związku Radzieckiego, a po jego rozpadzie, kraj ogłosił niepodległość. Przez pierwsze 15 lat prezydentem kraju był jeden człowiek. W 2006r. zmarł, a władze wytypowały kolejnego. Zmieniła się tylko gęba, bo ustrój pozostaje taki sam. Prezydent rządzi krajem na zasadach dyktatorskich, czyli kontroluje wszystko, co tylko da się kontrolować. Przebywając w Turkmenistanie, można odnieść wrażenie, że jest to jakiś teatrzyk. Gra pozorów.

turkmenistan_foto

Życie skupia się w kilku miastach, ponieważ cała reszta kraju to wielka spalona słońcem równina. W centrum miast znajdują się ogromne i pięknie wykończone budynki państwowe lub budynki użyteczności publicznej. Można odnieść wrażenie (i o to właśnie chodzi), że żyje się tutaj całkiem dobrze. Jednak wystarczy udać się w bardziej oddalone od centrum dzielnice, żeby przekonać się, że ludzie żyją biednie. To jest cecha systemów totalitarnych. Nie żyją w ubóstwie lub na skraju nędzy. Po prostu biednie. Mają tylko to, co jest niezbędne. Jeden ze spotkanych przeze mnie podróżników użył określenia: ‘Ashgabat jest jak disneyland, wszystko zbudowane na pozór’.

turkmenistan_foto

turkmenistan_foto

Już na granicy da się zauważyć, że jest to pastwo policyjne. Bardzo dokładna kontrola paszportu oraz bagażu. Pierwsza granica, na której musiałem wszystko wypakować z plecaka. Potem na drogach między miastami ustawione są szlabany, gdzie każdy kierowca musi się zatrzymać i okazać adekwatne dokumenty (najczęściej również zapłacić łapówkę, żeby policjant się do niczego nie przyczepił). W samych miastach po ulicach spaceruje sporo policjantów. Patrolują swoje rewiry. Bazar, główną ulicę, dworzec kolejowy. Z perspektywy turysty można poczuć się bezpiecznie. Jednak z perspektywy obywatela pewnie nie jest już tak różowo. To, co rzuca się w oczy, to wiek mundurowych. Zwłaszcza chodzi tu o żołnierzy. Są w wieku od ok. 16 do 20 lat. Indoktrynowani przez system od najmłodszych lat, żeby później wiernie służyli państwu.

turkmenistan_foto

Jeżeli chodzi o Turkmenów, naród stanowiący większą część obywateli Turkmenistanu, to widać, że są wynikiem spotkania się wschodnich i zachodnich genów. Czarne włosy, jasna skóra, lekko skośne oczy. Powiem szczerze, że Turkmeńskie kobiety bardzo przypadły mi do gustu. Zwłaszcza, że większość z nich chodzi po ulicach w tradycyjnych strojach (sukienka do ziemi?), które bardzo ożywiają otoczenie, ponieważ są w różnych kolorach.  Czerwone, zielone, niebieskie, fioletowe. U mężczyzn, jakby bardziej, widać wpływ wschodniej urody. 

turkmenistan_foto

turkmenistan_foto

Atrakcji turystycznych w Turkmenistanie za bardzo nie ma. Na palcach jednej ręki można policzyć miejsca warte odwiedzenia. Większość obcokrajowców, przebywających w Turkmenistanie, jest na 5 dniowej wizie tranzytowej. Z takiej też skorzystałem ja. Turystyczną jest bardzo trudno uzyskać, a jeżeli się ją dostanie, to w kraju można przebywać tylko w towarzystwie licencjonowanego przewodnika.

Jeszcze na koniec ciekawostka odnośnie dróg w Turkmenistanie. Z racji tego, że większość kraju to pustynna równina, drogi są poprowadzone jak od linijki. Przykładowo, przez 200 km nie ma ani jednego zakrętu. Można by zapomnieć o używaniu kierownicy. Poniżej zdjęcie dla zobrazowania:

turkmenistan_foto

turkmenistan_foto

turkmenistan_foto

turkmenistan_foto

turkmenistan_foto

turkmenistan_foto

turkmenistan_foto

turkmenistan_foto

turkmenistan_foto

turkmenistan_foto

turkmenistan_foto

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *