1300 km na rozgrzewke

polska

Właśnie wróciłem z małej autostopowej wyprawy przez Polskę. W zeszłą środę postanowiłem, że skoro jeszcze jestem w kraju to skoczę na Woodstock. Na wszystkie 3 dni. Żal byłoby odpuścić. Dlatego spakowałem się i jeszcze w ten sam dzień byłem na miejscu.

Z resztą ten wypad i tak wiązał się z musem odwiedzenia Warszawy celem odbioru paszportu z ambasady Pakistanu. Dlatego po zakończeniu Wooda, w niedzielę, ruszyłem w stronę Warszawy z przerwą w Poznaniu gdzie najpierw zwiedziłem stare miasto a następnie szukałem miejsca na rozbicie namiotu. Ostatecznie rozbiłem się w krzakach nad Wartą. Noc spokojnie minęła więc dobrze wybrałem miejsce ;)

Na drugi dzień rano do Warszawy gdzie koniec końców też spędziłem jedną noc. Tym razem u hosta znalezionego na couchsurfing.org. I dzisiaj z Warszawy do Krakowa gdzie kupiłem ostatnie brakujące elementy ekwipunku takie jak mała flaga polski, kuchenka gazowa oraz dwa opakowania żywności liofilizowanej.

Dodam, że jeszcze nigdy autostopowanie nie szło mi tak gładko jak w tym tygodniu. Z Chrzanowa na Wooda – bezpośrednio jednym stopem. Z Wooda do Poznania – jednym. Z Poznania do Warszawy i z Warszawy do Krakowa to samo. Oby w samej podróży też tak było!

 

PS. Dla zainteresowanych fajny 2 minutowy filmik z Woodstocku znaleziony na blogu Owsiaka. Wprawdzie z zeszłego roku ale też może być. KLIK

2 thoughts on “1300 km na rozgrzewke

  1. Jackiew
    8 August 2013 at 16:37

    Tylko sie nie przyzwyczaj do tego “gladko poszlo” :)! Powodzenia Chatka!

  2. Skidrow
    11 December 2013 at 18:24

    Dziwię się, że z Poznania tak gładko poszło autostopem. :) Ja 2 razy jechałem na Woodstock przez Poznań właśnie i zawsze tylko tam miałem problem z jazdą, po kilka godzin stania, niemiłe wspomnienia!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *